Muzyka na imprezie, czyli jak na przestrzeni dwudziestu lat przeszliśmy od skromnej prywatki do hucznej zabawy

Już po zapisaniu tytułu zastanawiam się, czy jest trafny. Z jednej strony kilkanaście lat temu bawiliśmy się inaczej, ale czy prywatki to odpowiednie słowo, które miałoby określać młodzieńcze wypady? No cóż, mogłoby być lepiej, tym bardziej, że prywatki określiłam jako skromne, a współczesne imprezy jako huczną zabawę. Zobaczymy, czy faktycznie to się zgadza.

Jako dzieci i nastolatkowie z pewnością organizowaliśmy głównie urodziny, czy jakieś małe spotkania z koleżankami i kolegami. Jaka wówczas odtwarzaliśmy muzykę? Najpierw były kasety, na taśmie nagrane były kolejne utwory. Kasetę można było słuchać raz z jednej raz z drugiej strony. Aby znaleźć odpowiednią piosenkę, trzeba było się trochę postarać. Do każdej kasety oczywiście dodawana była lista, jednak, aby się dostać do tego jednego wybranego „kawałka” można było przewijać – z użyciem specjalnego przycisku, choć szybciej było po prostu wziąć ołówek, który nie był zaokrąglony a kanciasty. Dzięki niemu ząbki znajdujące się po zewnętrznej stronie kasety szybciej się przesuwały.

Po kasetach pojawiły się płyty – to już była dużo lepsza technologia. Oczywiście do każdej płyty, podobnie jak przy kasetach, dodawana była lista piosenek. Jednak tu można było dużo szybciej zmieniać, przewijać, czy puścić piosenkę od początku. Dodatkowo był program, który dawał możliwość zapisania konkretnej kolejności piosenek. Można było także wybrać opcję losowego dobierania utworów.

Zaraz po płytach, a może nawet w podobnym okresie, wiele osób miało już komputery. Wraz z nimi pojawiły się programy do odtwarzania muzyki. Wtedy każdy używał Winamp-a. Można było tam wgrać konkretne piosenki, ustawić ich kolejność lub ustawić na wybieranie losowe. Ciekawą opcją, którą z pewnością wszyscy pamiętają, były wizualizacje. Różnokolorowe wzory pojawiały się na ekranie w rytm muzyki, a dodatkową opcją był wybór z wielu konfiguracji motywów i kolorów. Wystarczyło tylko zgasić światło, a można było osiągnąć efekt światełek i w pokoju robiło się dyskotekowo.

Z czasem, gdy internet stawał się coraz bardziej popularny, dobierało się konkretne utwory i nagrywało się je na płyty. Z różnych dostępnych serwisów użytkownicy ściągali utwory i zapisywali te, które im się najbardziej podobały. Co było później? Po prostu muzyka z internetu – brak ograniczenia transferu umożliwiał słuchanie muzyki on-line i możliwość puszczenia w danej chwili tego, co się chce.

Na koniec pojawił się serwis internetowy, który już od kilku lat króluje w odtwarzaniu muzyki na komputerach. Można tam słucha oraz oglądać teledyski. Teraz już rzadko ustawia się listę, ponieważ co chwilę ktoś ze znajomych zmienia piosenkę. Jest to zatem z jednej strony wygodne, ale z drugiej denerwujące, jeśli dana muzyka nie podoba się, np. gospodarzowi imprezy.

W ostatnim czasie prym wiodą aplikacje na telefony komórkowe oraz pozostałe urządzenia elektroniczne. Po opłaceniu wybranego pakietu można tam zapisywać muzykę, słuchać jej on-line lub of-line i cieszyć się lepszą jakością muzyki.

Jak oceniasz artykuł?

/ 5.

Dodaj komentarz

pogrzeby warszawakarnisze elektryczne warszawachemia gospodarczapapier do sublimacjibusy do niemiec rzeszówcalcium caseinate adblu dermatolog wilanówusługi pogrzebowe warszawa praca dla kierowcy praca dla kierowcy stelvio oponytransport do Francji Gril na ogniskoCrocsbibiaparat biorezonansowykomputer dla graczachip tuning ivecoadblue obd emulatorKatalog firmdieta pudełkowa warszawaapartamenty hiszpaniaklinika urody warszawaangielski łódź AdidasPuchary Apartamenty Gdynia Apartamenty ŚwinoujścieKomornik WarszawaUkładanie kostki brukowej Warszawa wywóz smieci warszawa Hotel Kaszubynaprawa volvo warszawapralnia odzieży roboczejzmysłowa bieliznapochłaniacze wilgoci bilety na barceloneirygatory stomatologicznemebleanodowanieimplanty karkówKancelaria adwokacka GdyniaKancelaria adwokacka Warszawa